Opony, gastronomia, gwiazdka i content marketing - co mają wspólnego?

 

Ludzik Michelin to symbol marki produkującej opony znane na całym świecie. Nie każdy jednak wie, że na początku swojej działalności firma założona przez braci André i Édouardo Michelinów miała poważny problem. Jak bowiem zwiększyć sprzedaż opon i reklamować firmę, jeśli ludzie nie mają samochodów i co gorsza, potrzeby odbywania długich podróży? Warto nadmienić, że w momencie powstania firmy, po francuskich drogach jeździło niespełna 3 tys. samochodów. 

 

Dam Ci gwiazdkę z nieba i niebo w gębie

Pomysłem, który wtedy przyniósł firmie Michelin popularność i który do dziś z powodzeniem promuje markę, było wydanie kulinarnego przewodnika po Francji - „Michelin Guid”. Uwzględniał on najlepsze miejsca, które dawały możliwość przenocowania i zjedzenia doskonałego posiłku. Tworzył mapę miejsc, które koniecznie trzeba było odwiedzić.

O tym, czego możemy spodziewać się po restauracji lub hotelu, świadczyć miały gwiazdki. Trzy gwiazdki przyznawane były miejscom, do których warto było udać się specjalnie, dwie oznaczały, że warto zobaczyć restaurację przy okazji, a jedna, że miejsce jest interesujące. Dzisiaj kryteria przyznawania gwiazdek są znacznie bardziej wyśrubowane, ale i same gwiazdki Michelin są uznawane za najbardziej prestiżowe wyróżnienie w świecie gastronomii.

Co właściwie zrobili bracia Michelin?

Przewodnik dawał ludziom powód do tego, by zwiedzać kraj. To warunkowało potrzebę posiadania samochodu. Im więcej samochodów i przejechanych kilometrów, tym większe zapotrzebowanie na opony. Pomysł prosty, a efekty mile zaskakujące.
Pierwsze wydanie przewodnika miało miejsce w roku 1900. Rozdano wówczas około 35 tys. bezpłatnych egzemplarzy. Co to oznacza? Najprościej powiedzieć, że 35 tys. osób dowiedziało się o tym, że istnieje firma produkująca opony, z której usług można skorzystać. Przynajmniej połowa z nich opowiedziała o tym swoim przyjaciołom, a ci przekazali tę informację dalej. Z czym nam się to kojarzy? Oczywiście z content marketingiem i social mediami. Poprzez tworzenie angażujących treści można dotrzeć do znacznie większego grona potencjalnych odbiorców i budować swój prestiż na rynku. Najlepszym tego dowodem „Michelin Guid” - obecnie przewodnik jest płatny, a prace związane z jego opracowywaniem stanowią osobną gałąź działalności firmy Michelin.

Czego nas to uczy?

Przykład braci Michelin pokazuje, że treść z pomysłem - nawet jeśli jest luźno powiązana z działalnością firmy - może być źródłem sukcesu. Przewodnik wymusił na jego czytelnikach określone działanie, które przełożyło się na realny zysk. Tworząc content, warto mieć na uwadze, że zamieszczane na blogu, Facebooku czy innym kanale treści muszą sprawić, by nasz odbiorca kupił produkt, skorzystał z usługi czy zapisał się do newslettera. Twórzmy więc treści na tyle angażujące, że staną się wiralami i przyniosą nam popularność.

 

Chcesz być na bieżąco z trendami marketingowymi?

Zostaw nam swój e-mail. Gwarantujemy, że będziemy się odzywać tylko raz w miesiącu :)

arrow left arrow right
wyślij